czwartek, 15 grudnia 2011

Szarlotka kanadyjska (pyszna i szybka)


Najszybsza i najłatwiejsza szarlotka na świecie, a są i tacy, którzy twierdzą, że także najsmaczniejsza!
Wilgotna, aromatyczna z chrupiącą skorupką na wierzchu. Coś dla zapracowanych/leniwych, którzy uwielbiają zapach świeżego ciasta w domu... no i coś pysznego na talerzu!
Przepis znaleziony w dodatku kulinarnym GW, zmniejszyłam jedynie ilość cukru (w oryginale widnieje 1,7 szklanki, dla mnie to zatrważająca ilość)

Składniki na tortownicę:
- 4 jabłka,
- 1,5 szklanki mąki pszennej,
- 5 łyżeczek mąki ziemniaczanej,
- 80 g zimnego masła,
- szklanka brązowego cukru,
- 2 jajka,
- 2 łyżki mleka,
- 2,25 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 3/4 łyżeczki soli
- pół łyżeczki cynamonu,
* jeśli lubicie orzechy w szarlotce- można dodać także pół szklanki orzechów włoskich.

Jabłka obieramy i kroimy w kostkę. Wszystkie składniki suche mieszamy w misce, następnie wrzucamy pokrojone masło, zagniatamy, aż powstanie kruszonka, dodajemy jabłka, a następnie jajka rozmącone z mlekiem, wszystkie składniki łączymy.

Ciasto wylewamy do tortownicy wysmarowanej masłem i obsypanej bułką tartą, lub mąką. Wierzch ciasta posypujemy łyżką brązowego cukru i cynamonem.

Pieczemy w 190 stopniach przez 40 minut.

Najsmaczniejsza na ciepło z lodami waniliowymi.

Bon appetit!

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Kurczak korma i chlebki naan czyli hinduskie jedzonko



 Najlepsze curry robi Bruno, zaraz po nim są Hindusi, potem Jamie Oliver, a na końcu ja. Ale dobre hinduskie danie może zrobić chyba każdy. Co ważne- ta kuchnia jest naprawdę niedroga i może być bardzo zdrowa. Wystarczy trochę warzyw, jakieś mięso lub inne źródło białka (jak soczewica czy cieciorka) i - co najistotniejsze- przyprawy.
Przepisów na aromatyczne sosy curry jest mnóstwo i naprawdę każdy znajdzie coś dla siebie. Dziś podam Wam przepis na sos korma, który znalazłam u Jamiego, pominęłam jedynie wiórki kokosowe. 
Curry podajemy z ryżem, bądź popularnym w Indiach pieczywem Naan, na które przepis znajdziecie poniżej.

Składniki na 4 porcje curry:

- niewielka cukinia, 
- czerwona papryka,
- 2 cebule,
- 2 filety z kurczaka, 
- puszka kukurydzy,
- 4 łyżki oleju,
- szklanka naturalnego jogurtu.

Cebulę kroimy drobno i szklimy na patelni, następnie dodajemy kawałki kurczaka, po chwili paprykę, a po 5 minutach- cukinię i kukurydzę. Mniej więcej po 10 minutach smażenia dodajemy sos korma oraz szklankę jogurtu naturalnego, pół szklanki wody i gotujemy pod przykryciem przez około pół godziny, co jakiś czas mieszając, ewentualnie dolewając odrobinę wody.

Sos korma:
- 2 ząbki czosnku,
- kawałek imbiru wielkości kciuka,
- 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne,
- 1 łyżeczka garam masala,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 2 łyżki oleju,
- 2 łyżki przecieru pomidorowego,
- 2 łyżeczki nasion kminu,
- łyżeczka nasion kolendry.

Nasiona kolendry i kminu prażymy chwilę na suchej patelni i małym ogniu, aż lekko zbrązowieją. Następnie wrzucamy je do moździerza, wraz z obranym i pokrojonym czosnkiem, imbirem i resztą składników, wszystko ucieramy na dość gładką masę.


Zaś przepis na chlebki znajdziecie tutaj. Naprawdę warto je zrobić, są pyszne i łatwe w przygotowaniu.



środa, 7 grudnia 2011

Muffiny cytrynowe z makiem

Cytrynowych wypieków ciąg dalszy. Pyszne, aromatyczne z wdzięcznymi kropkami maku, który przyjemnie chrupie w trakcie jedzeniaJedne z moich ulubionych muffinów, mimo że na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie. Przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki, zmodyfikowałam go, by nie wlewać w nie zbyt dużo oleju, ograniczyć trochę ilość cukru (nadal są naprawdę słodkie).  Polecam Wam gorąco! 
Składniki na 12 babeczek:

- 225 g mąki pszennej,
- 130 ml oleju,
- 3 łyżki jogurtu naturalnego,
- 140 ml mleka,
- czubata łyżeczka sody,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 150 g cukru,
- 2 jajka, 
- sok i skórka otarta z jednej cytryny,
- 3 łyżeczki maku.

W jednej misce mieszamy składniki mokre, w drugiej- suche. Następnie łączymy zawartość obu naczyń. Powstałą masę wykładamy do formy na muffinki, wyłożonej papierowymi papilotkami (powinno być 12 babeczek)

Pieczemy w 190 stopniach przez 25 minut. 

Po ostudzeniu można ozdobić cytrynowym lukrem :)

Bon appetit!

wtorek, 29 listopada 2011

Tarta z kremowym nadzieniem cytrynowym

Robię ją już kolejny raz.  Jest wyśmienita- mocno cytrynowa, kwaśna, słodka, kremowa.  Polecam na te zimne, wietrzne dni :)
* Przepis pochodzi z bloga Moje wypieki

Składniki:

Ciasto:
- 200 g mąki pszennej,
- żółtko,
- 2 łyżki cukru pudru,
- 115 g masła,
- łyżka soku z cytryny.

Cytrynowa masa:
- 5 jajek,
- 120 g cukru,
- 200 ml śmietany kremówki,
- 2 łyżeczki skrobi kukurydzianej (lub ziemniaczanej),
- 150 ml soku z cytryn,
- skórka otarta z dwóch cytryn.

Składniki na ciasto szybko zagniatamy i wstawiamy do lodówki na pół godziny. Neastępnie wałkujemy cienko i wykładamy ciastem blachę wysmarowaną masłem. Spód nakłuwamy widelcem i podpiekamy pod obciążeniem 10 minut, a następnie kolejne 5 minut bez obciążenia w temperaturze 200 stopni.

Składniki na masę miksujemy ze sobą, po czym wylewamy na podpieczony spód i wstawiamy do piekarnika na pół godziny. Studzimy, a następnie chłodzimy w lodówce 2-3 godziny.

Bon appetit!

środa, 23 listopada 2011

Brukselka z groszkiem i szynką szwarcwaldzką w kremowym sosie


Brukselka- dla wielu-symbol przedszkolnego uciemiężenia. Na całe szczęście- nie dla mnie. Szczególnie w tym daniu, sycącym, prostym, pysznym. Z dodatkiem kaszy gryczanej, makaronu, ziemniaków, albo -po prostu- pajdą świeżego chleba. Polecam szczególnie tym, którzy tej jesieni chcą się z brukselką pogodzić :)

Składniki na danie dla dwóch głodnych osób:

- 0,5 kg brukselki,
- 8 plastrów szynki długo dojrzewającej (np. parmeńskiej czy szwarcwaldzkiej),
- średnia czerwona cebulka, 
- puszka groszku,
- 2 ząbki czosnku,
- 100 g serka topionego,
- łyżka oliwy,
- 0,5 litra bulionu,
- łyżeczka musztardy francuskiej,
- sól, pieprz.

Szynkę i cebulę kroimy w cienkie plastry. Na patelni podgrzewamy łyżkę oliwy, wrzucamy szynkę, a po 2 minutach cebulę i czosnek. Gdy cebula się zeszkli, wrzucamy brukselkę i zalewamy bulionem, gotujemy, aż brukselka zmięknie (ale się nie rozgotuje), następnie dodajemy groszek, serek, musztardę, mieszamy do rozpuszczenia się serka i doprawiamy do smaku.



wtorek, 22 listopada 2011

Wodzionka


... czyli suchy chleb i wrzątek, tym razem z dodatkiem czosnku, masła i lubczyku. 
 Ta rodowita Niemka, (gdzie nazywana jest Brotsuppe), przez lata była podstawą śląskiej kuchni. 
Dzisiaj mniej doceniania, ale z pewnością nie zapomniana, nadal można ją zamówić w wielu śląskich restauracjach, czasem z fikuśnymi dodatkami, jak surimi, kapary, czy anchouis (np. w katowickim Cyferblacie).
Podobno wodzionka jest dobra na wszystko- na kaca, przeziębienie czy dolegliwości żołądkowe, bo wzmacnia i rozgrzewa. 
Fakt, nie jest najbardziej wykwintną spośród zup, to proste danie, ze swoją śląską historią.
 Hiszpanie robią z suchego chleba gazpacho, a my mamy wodzionkę. 
Polecam!

Składniki na moją ulubioną wodzionkę:

- suchy chleb (jak najlepszej jakości),
- łyżeczka masła,
- 2 ząbki czosnku,
- sól,
- lubczyk.

Chleb kroimy w kostkę, podsmażamy na maśle, tak by powstały chrupiące grzanki. Czosnek rozcieramy z solą, wrzucamy do miseczki, wraz z grzankami i lubczykiem. Całość zalewamy wrzątkiem. Przyprawiamy wedle uznania.

To przepis na moją ulubioną wodzionkę. Niektórzy wolą wersję na smalcu, ze skwarkami, jeszcze inni dodają do zupy podsmażone ziemniaki. Warto poeksperymentować!


Bon appetit!

A poniżej przepis na oryginalną śląską wodzionkę, podany w mniej, lub bardziej przystępnej wersji :)



środa, 16 listopada 2011

Grzanki z bananowego ciasta

Do popołudniowej kawy/herbaty pasuje idealnie. Przygotowanie chlebka trwa najwyżej kwadrans, nie wymaga ubijania, siekania, itp. Po prostu rozgniatamy dojrzałe banany, mieszamy z resztą składników, a potem już tylko niecierpliwe oczekiwanie, bo zapach świeżego ciasta, unoszący się z piekarnika, drażni zmysły. Oczywiście- na ciepło jest najlepsze. Dlatego na chwilę zapominamy o przestrogach babci, że od ciepłego ciasta będzie nas bolał brzuch (mnie nigdy nie bolał :-)), bo w tym przypadku obowiązkiem jest wstawić kromkę do tostera lub podgrzać na malej patelni, posmarować masłem i zajadać, popijając szklanką mleka.
 Przepis od Sophie Dahl

Składniki na blachę- keksówkę:

- 4 dojrzałe banany,
- jajko
- 75 g miękkiego masła,
- 100 g cukru (w oryginale widnieje 150 g),
- 170 g mąki pszennej,
- łyżeczka sody,
- 1/4 łyżeczki soli.

Banany obieramy ze skórki i rozgniatamy widelcem.
Mieszamy ze sobą wszystkie suche składniki, następnie dodajemy rozbełtane jajko, masło i banany, wszystko dokładnie mieszamy i przelewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na godzinę.

Bon appetit!

wtorek, 15 listopada 2011

Penne ze szpinakiem i pieczarkami w sosie serowym

 Jedno z tych dań, które przygotowuje się w mniej niż pół godziny, a smakuje wyśmienicie. Szczególnie, gdy uda Wam się dostać na targu świeżutki szpinak- nie trzeba wówczas rozmrażać. Mniam!
Składniki:


- 0,5 kg młodego szpinaku (lub opakowanie mrożonych liści),
- ok 400 g pieczarek,
- dwie średnie cebule,
- łyżka masła,
- opakowanie topionego serka,
- 2 ząbki czosnku,
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej,
- sól, 
- pieprz.


W sporym garnku podsmażamy na maśle cebulkę, pokrojoną w drobną kostkę, dorzucamy pieczarki, solimy i jeszcze chwilę podsmażamy, a następnie wrzucamy umyte i z grubsza pokrojone liście szpinaku, doprawiamy startym czosnkiem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem, wrzucamy serek topiony i mieszamy, aż serek się rozpuści. Dodajemy ugotowany makaron, mieszamy i...


Bon appetit!


 

poniedziałek, 14 listopada 2011

Kakałszale, czyli napar z łuski kakao


Chociaż mieszkam w Katowicach już przeszło trzy lata, dopiero niedawno usłyszałam o kakałszale. Po raz pierwszy miałam okazję go spróbować w Cyferblacie.
Napar ten był niegdyś na Śląsku bardziej popularny niż samo kakao, jest też oczywiście dużo tańszy. Dziś, nie wiedzieć czemu, mało kto przyrządza wywar z łuski kakaowej, która notabene jest środkiem wspomagającym laktację u kobiet karmiących piersią.
Jest też pyszny, ma sporo magnezu, smakuje genialnie zarówno z zimnym, jak i ciepłym mlekiem i odrobiną cynamonu. Polecam!



piątek, 11 listopada 2011

Klasyczne brownies


Było już brownies z orzechami, teraz pora na klasyczną wersję.
Nie trzeba chyba wyjaśniać, że naprawdę warto spróbować, bo zważywszy na prognozy pogody, już niedługo poprawiacze nastroju bardzo się przydadzą.
Przepis, nieco zmodyfikowałam, zaczerpnięty z Kwestii Smaku.

Składniki:

- 250 g gorzkiej czekolady, dobrej jakości,
- 220 g masła,
- 3 jaja,
- łyżeczka esencji waniliowej,
- 250 g cukru,
- 135 g maki,
- 1/4 łyżeczki soli

Czekoladę i masło rozpuszczamy w rondelku na bardzo małym ogniu.

W misce ubijamy jajka z cukrem, aż będą lekko puszyste, dodajemy resztę składników i dokładnie mieszamy.

Ciasto wylewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 160 stopni na 23 minuty, wyjmujemy z piekarnika, studzimy i wkładamy do lodówki.

Bon appetit!

sobota, 5 listopada 2011

Barszcz ukraiński


Znowu zupa. Jedna z moich ulubionych, tania jak barszcz:)
Przepisów na barszcz ukraiński jest tyle, że trudno tak naprawdę ugotować tę oryginalną -pierwotną wręcz- wersję. Jedni gotują z fasolą, drudzy bez, niektórzy dodają kapustę, inni zaś mówią, że to hańba i wstyd. Zagubiona i zniechęcona już poszukiwaniami prototypu, prezentuję moją wersję- rozgrzewającą, sycącą, lecz prawie bez tłuszczu.

Składniki na naprawdę duży garnek zupy:

- 6 buraków wielkości piłki do tenisa,
- 2 duże marcchewki,
- 3 niewielkie ziemniaki,
- kawałek selera,
- mały korzeń pietruszki,
- pół małej kapusty pekińskiej,
- sok z połowy cytryny,
- 3 łyżeczki cukru,
- 5 ziarenek ziela angielskiego,
- 3 liście laurowe,
- 2 łyżki suszonych warzyw,
- łyżka oliwy,
- łyżka soli,
- pieprz do smaku.

Buraki kroimy, seler, marchew, pietruszkę i ziemniaki- obieramy i kroimy w kostkę, a następnie wszystkie warzywa (poza ziemniakami) wrzucamy do garnka z rozgrzaną oliwą i chwilę podsmażamy, następnie zalewamy około 1,5 litra wody i przyprawy. Gdy wywar się zagotuje, zmniejszamy ogień i gotujemy nadal, po około 5 minutach wrzucamy opłukane ziemniaki, a po kolejnych piętnastu- poszatkowaną kapustę. Podajemy z łyżką kwaśnej śmietany.

Bon appetit!



czwartek, 3 listopada 2011

Zupa dyniowa z curry i czosnkowymi grzankami

Wszyscy robią teraz zupę dyniową, to ja też.
Pyszna, rozgrzewająca, na zakończenie długiego weekendu w gronie rodzinnym.

Składniki:
- 1 l bulionu,
- dynia wielkości piłki do siatkówki,
- łyżeczka przyprawy curry,
- łyżeczka papryki słodkiej,
- 1/4 łyżeczki ostrej papryki,
- świeżo zmielony pieprz,
- 1/2 łyżeczki oregano,
- 5 łyżek śmietany do zupy,

Dynię obieramy i kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka z kilkoma łyżkami wody i dusimy do miękkości. Miksujemy blenderem na gładkie puree i mieszamy z bulionem i przyprawami, śmietanką.

Podajemy z grzankami podsmażonymi na masełku z czosnkiem, solą i pieprzem.

Bon appetit!

niedziela, 30 października 2011

Racuchy ziemniaczane z pietruszkowo-tuńczykowym pesto


Po ostatnich knedlach zostało mi trochę ciasta, przepis tutaj.
Kulki ziemniaczanego ciasta kładzione na rozgrzanym oleju zmieniły się w pyszne racuchy. Idealnym dopełnieniem było pesto, które (choć bez dodatku tuńczyka), po raz pierwszy próbowaliśmy w Chorwacji i które zachwyciło nas swoją prostotą smaku. Pyszności!

Składniki na słoiczek pesto:

- nać pietruszki,
- 5 ząbków czosnku,
- 7 łyżek oliwy,
- duża szczypta soli,
- puszka tuńczyka w kawałkach.

Wszystkie składniki, poza tuńczykiem, miksujemy blenderem, aż powstanie w miarę jednolita masa. Następnie łączymy z tuńczykiem.

Bon appetit!

sobota, 29 października 2011

Biscotti z żurawiną i migdałami

Migdały i żurawina- pyszne połączenie. Na jesienny podwieczorek przy herbacie, lub na wieczór przy winie- polecam!


Składniki na 15 dużych sztuk:

- 160 g cukru,
- 2 szklanki mąki pszennej,
- 2 duże jajka,
- 2 łyżki mleka,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 2 łyżki ekstraktu z wanilii,
- pół szklanki obranych ze skórki migdałów,
- pół szklanki suszonej żurawiny.

Jajka miksujemy z cukrem. Dodajemy mąkę, mleko, proszek i ekstrakt, a następnie żurawinę i migdały- wszystko dokładnie mieszamy. Powstanie gęste, kleiste ciasto, formujemy z niego długi, spłaszczony chlebek, który układamy na blasze wyłożonej papierem i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na 25 minut, aż chlebek się zrumieni. Studzimy.

Następnie kroimy chlebek na kromki grubości około 1,5 cm, układamy je na blasze i podpiekamy, każdą stronę około 8 minut.

Biscotti przechowujemy w szczelnym słoiku.

Bon appetit!

środa, 26 października 2011

Kremowy sernik dyniowy

Nie jestem wielką fanką serników.
Tym bardziej powinniście uwierzyć moim słowom. A jeśli nie moim- to słowom Kasi z bloga Gotowanie cieszy, z którego zaczerpnęłam przepis.
Sernik jest niewątpliwie najlepszym, jaki dotąd jadłam (jedyną konkurencją może być dla niego sernik mojej mamy)- ten jest kremowy, delikatny, kusząco pomarańczowy.
Polecam z całego serca!

Składniki:

- 500 g twarogu sernikowego,
- pełna szklanka puree z dyni (wskazówki, jak je zrobić, znajdziecie tutaj),
- 5 jaj,
- 3 pełne łyżki kwaśniej śmietany (18 %),
- 1 szklanka cukru,
- opakowanie budyniu waniliowego,
- pół łyżeczki przyprawy do piernika,
- szczypta kurkumy (dla wzmocnienia barwy),

Spód:
- 160 g ciastek,
- 90 g masła,
- szczypta imbiru w proszku.

Przygotowujemy spód ciasta:
Masło roztapiamy, ciasteczka kruszymy na pył (tak żeby przypinały w konsystencji mąkę, pełnoziarnistą), mieszamy z imbirem. Wszystkie składniki mieszamy ze sobą dokładnie, następnie masą ciasteczkową wykładamy dokładnie tortownicę wyłożoną folią aluminiową, wkładamy do lodówki na pół godziny.
Jeśli lubimy czekoladowe spody, zamiast waniliowych ciastek, używamy czekoladowych.

Rozgrzewamy piekarnik do 180 stopni.

Ser miksujemy z jajkami, dodajemy cukier wymieszany z przyprawami. Następnie wlewamy śmietanę i puree, miksujemy. Dosypujemy budyń, miksujemy, by powstała gładka (dość rzadka) masa, którą wlewamy do tortownicy z ciasteczkowym spodem. Całość wstawiamy do piekarnika i pieczemy 70 minut w 180 stopniach (nie na termoobiegu).

Wyciągamy z piekarnika, nawet jeśli ciasto wydaje się nie być dopieczone, studzimy i wstawiamy do lodówki na kilka godzin.

Bon appetit!


wtorek, 25 października 2011

Knedle ze śliwkami


Przynajmniej raz w roku muszą pojawić się na stole, takie mam zasady i nigdy ich nie łamię.
Patrzycie na zdjęcie i już wiem co sobie myślicie. Zdaję sobie sprawę z tego, jak wyglądają, ale umówmy się, że to celowy zabieg artystyczny.
Bo przecież w knedlu liczy się wnętrze :)
Przepis z White Plate

Składniki na 16 dużych sztuk:

- 600 g ugotowanych ziemniaków, przeciśniętych przez praskę,
- około 300 g mąki pszennej,
- 2 jajka,
- 16 wydrylowanych śliwek, obsypanych cukrem i cynamonem

Zagniatamy ciasto z ziemniaków, mąki i jajek.

Robimy na dłoni mały placuszek ciasta, układamy na nim śliwkę, zlepiamy brzegi i toczymy kulkę.

Gotowe knedle wrzucamy do garnka z osolonym wrzątkiem, gotujemy pod przykryciem do momentu wypłynięcia knedli, a potem bez pokrywki przez około 4 minuty.

Podajemy z roztopionym masłem lub śmietaną i cukrem.

Bon appetit!

wtorek, 18 października 2011

Ciasteczka z muesli i czarnuszką

Smaczny sposób na utylizację nadmiaru muesli, z nietypowym dodatkiem czarnuszki, która nadaje im bardzo specyficzny, nieco pikantny posmak. Dla koneserów:)

Składniki:
- 185 g masła, roztopionego
-1 szklanka (130 g) muesli
-1 szklanka (90 g) wiórków kokosowych
- 1 szklanka (90 g) płatków owsianych
- 1/2 szklanki (75 g) mąki
-1/4 łyżeczki proszku do pieczenia
- 1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
- 70 g jasnego brązowego cukru
- 2 łyżki miodu
- 1 roztrzepane jajko
- czubata łyżeczka czarnuszki

Wszystkie składniki dokładnie mieszamy, formujemy z nich kulki wielkości orzecha włoskiego, lekko spłaszczamy i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy 13 minut w 170 stopniach. Ciepłe ciasteczka są bardzo miękkie, twardnieją z czasem

Bon appetit!


poniedziałek, 17 października 2011

Orkiszowe ciasto dyniowe z rodzynkami i waniliową polewą

Mój pierwszy wypiek z dynią w roli głównej. Bardzo udany.
Dynia, podobnie jak cukinia, marchew, buraki czy koper włoski- nadają wypiekom trochę naturalnej słodyczy, nie wpływając jednak znacząco na smak ciasta. To dobra wiadomość dla tych, którzy dynię raczej omijają z daleka.
Przepis (pochodzi stąd, trochę go zmodyfikowałam) jest banalnie prosty, można z niego także wykonać muffiny (wypróbowałam, były pyszne, ale nie zdążyłam im zrobić zdjęcia).
Zarówno ciasto, jak i małe babeczki są wyśmienite, wilgotne i dość zbite, ale nie są zakalcem.
Polewa serowo-waniliowa na wierzchu idealnie uzupełnia lekko korzenny aromat, jak również sprawia, że ciasto nie wysycha.
Polecam gorąco!

Składniki na blaszkę ciasta lub 15 muffinów:

- 1 szklanka mąki pszennej,
- 1 szklanka mąki orkiszowej (myślę, że można je także wykonać tylko z mąki pszennej),
- 3/4 szklanki cukru,
- łyżeczka cynamonu,
- 1/2 łyżeczki zmielonych goździków,
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia,
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej,
- szczypta soli,

- 1,5 szklanki puree dyniowego,
- 4 jajka,
- 3/4 szklanki oleju,
- 1 szklanka rodzynek.

Puree z dyni można kupić, lub przygotować w następujący sposób:
Dynię (moja była wielkości piłki do siatkówki, uzyskałam z niej puree na dwie porcje ciasta) kroimy na osiem części, usuwamy pestki. Układamy w naczyniu żaroodpornym, przykrywamy i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około godzinę. Gdy dynia jest już miękka, odkrawamy skórkę i miksujemy na gładką masę.

Co zaś tyczy się ciasta, jego wykonanie przypomina przygotowanie muffinów:
w jednej misce mieszamy ze sobą suche składniki, w drugiej mokre, a następnie łączymy zawartość obu naczyń.

Wykładamy do, wyłożonej papierem do pieczenia, małej blachy (33/20 cm)- wówczas ciasto będzie tak wysokie jak na zdjęciu, lub dużej i uzyskamy coś na wzór krajanki. Pieczemy w 180 stopniach przez 25 minut.

200 g serka kremowego mieszamy z trzema łyżkami cukru pudru i ziarenkami z jednej laski wanilii.

Bon appetit!

niedziela, 16 października 2011

Blok czekoladowy

Dla wielu: pyszne, słodkie wspomnienie PRLu.
Zapraszam na blok czekoladowy:)
Przy okazji warto wspomnieć, że z podanej porcji wyjdzie nam cała keksówka słodkości.
Jeśli nie macie ponadprzeciętnej tolerancji na cukier, lub nie mieszkacie akurat w akademiku- polecam zrobić blok z połowy porcji.

Składniki:

- 250 g masła,
- 1/4 szklanki cukru,
- 4 łyżki kakao,
- 1/2 szklanki wody,
- 400 g pełnotłustego mleka w proszku (niegranulowanego),
- opakowanie okrągłych biszkoptów,
- rodzynki, daktyle, orzechy, etc

Masło rozpuszczamy, dodajemy cukier, wodę, kakao, dokładnie mieszamy.
W dużej misce mieszamy ze sobą mleko w proszku, bakalie i pokrojone biszkopty. Następnie dolewamy zawartość garnuszka, dokładnie mieszamy. Całość wylewamy do keksówki wyłożonej folią aluminiową i wstawiamy do lodówki. Za dwie, trzy godziny- można kroić i zajadać!

Bon appetit!

czwartek, 13 października 2011

Wegańskie muffiny bananowe z włoskimi orzechami


Warto spróbować, jak dobrze mogą smakować muffiny w wersji wegańskiej.
Wegańskiej czyli bez jajek, masła, mleka i innych produktów pochodzenia zwierzęcego.
Da się? Da się!
Aromatyczne, mocno bananowe, z kawałkami włoskich orzechów.
Pyszne, nie tylko na ciepło.
Za przepis dziękuję Martynie :)

Składniki na 10 muffinów:

- 3 dojrzałe banany, rozgniecione widelcem,
- 1,5 szklanki mąki,
- 1/3 szklanki oleju,
- 3/4 szklanki cukru,
- łyżeczka sody,
- łyżeczka proszku do pieczenia,
- 1/4 łyżeczki soli.
- garść pokrojonych orzechów włoskich.

Mąkę, sodę, proszek, sól i cukier mieszamy dokładnie, następnie dodajemy olej i rozgniecione banany oraz orzechy, mieszamy do połączenia się składników.

Gotowe ciasto wylewamy do formy na muffiny wyłożonej papierowymi papilotkami i pieczemy przez 20- 25 minut w 200 stopniach.

Bon appetit!

środa, 12 października 2011

Muffiny brownies z kawałkami czekolady i czekopolewą

Pyszne małe brownies, naprawdę mocno czekoladowe.
A dla rozwiania wszelkich wątpliwość dotyczących czekoladowości (?!) tychże łakoci- kawałki czekolady i błyszcząca czekopolewa na wierzch.
Lubię to!

Składniki na 10 muffinów:

- 220 g gorzkiej czekolady dobrej jakości,
- 80 g masła,
- 100 g cukru,
- 100 g mąki pszennej,
- łyżka kakao,
- płaska łyżeczka sody oczyszczonej,
- łyżeczka ekstraktu z wanilii,
- 2 jajka roztrzepane,
Polewa:
- 100 g śmietanki kremówki,
- 100 g mlecznej czekolady.

160 g czekolady łamiemy na kawałki, wrzucamy do rondelka wraz z masłem i cukrem i rozpuszczamy na małym ogniu. Studzimy przez chwilę.

Resztę gorzkiej czekolady kroimy w drobną kostkę, mieszamy z mąką, sodą, kakao, jajkami, ekstraktem i zawartością rondelka. Mieszamy do połączenia składników.

Gotową masę wykładamy do formy na muffiny wysmarowanej masłem (powstanie 10 babeczek). Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut. Wyjmujemy z formy i studzimy.

W kąpieli wodnej rozpuszczamy mleczną czekoladę wraz ze śmietanką. Polewamy ostudzone muffinki, na szczycie których układamy maliny, wiśnie, etc.

Bon appetit!

wtorek, 27 września 2011

Czekoladowe clafoutis z gruszką i sosem toffi...

Jeśli przez przypadek, lub zupełnie celowo jesteście w Katowicach i macie ochotę na aromatyczny, ciepły deser, zapraszam do Cyferblatu.
Czekają tam na Was słodkie gruszki w mocno czekoladowym cieście, polane ciągnącym toffi mojej kompozycji.
Ktoś reflektuje?
Przepis na 4 porcje:

- 100 g mąki pszennej,
- łyżka kakao,
- łyżka mąki kukurydzianej,
- 60 g cukru,
- 80 g gorzkiej czekolady,
- 50 g masła,

- 4 gruszki, obrane, przekrojone na pół, z wydrążonymi gniazdami nasiennymi.

Czekoladę, mleko i masło roztapiamy w rondelku i zostawiamy do wystygnięcia.
Wszystkie suche składniki mieszamy ze sobą w misce. Jajka ubijamy z cukrem na puszysto.
Następnie łączymy ze sobą zawartości wszystkich naczyń.

Masę (jest dość rzadka) rozlewamy do kokilek, następnie układamy w nich gruszki. Pieczmy w 170 stopniach przez pół godziny. Podajemy na ciepło.

Bon appetit!

* "Cyferblat" - restauracja z kuchnią śląską fusion, znajduje się w Katowicach na ulicy Damrota 6.