Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wytrawnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wytrawnie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 września 2013

Tarta z cukinii i wędzonego sera

  
Rzadko tu bywam ostatnio. Nie obijam się, naprawdę, ale rzeczywistość po zakończeniu studiów wcale nie jest taka kolorowa. No i aparat wyzionął ducha.
Robię zdjęcia, gdy tylko uda mi się dorwać czyjąś cyfrówkę. Na taki moment natrafiła ta pyszna tarta. Jadłam podobną nie raz w Złotym Ośle, próbowałam odtworzyć jej smak i chyba się udało. 
Cukinia stanowi tu bazę, ale pierwsze skrzypce gra wędzony ser i nuta gałki muszkatołowej. 
Dosyć marudzenia, do tarty!

Składniki na ciasto:
- 250 g mąki pszennej,
- 125 g zimnego masła,
- szczypta soli,
- 1/4 szklanki zimnej wody.

Masło siekamy z mąką, wodą i solą. Potem szybko zagniatamy, formujemy kulkę, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na minimum pół godziny.

W tym czasie przygotowujemy farsz:

Składniki na farsz:

- 6 małych cukinii (wielkości banana), startych na tarce o dużych oczkach,
- 2 cebule,
- 2 łyżki oleju rzepakowego,
- 3 jajka, 
- małe opakowanie śmietany 12 %,
- około 250 g wędzonego sera, startego na dużych oczkach,
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej,
- czarny pieprz.

Startą cukinię wkładamy do durszlaka i posypujemy łyżeczką soli. Odstawiamy na kwadrans, a następnie odciskamy wodę.

Na patelni z oliwą podsmażamy drobno pokrojoną cebulę, następnie dodajemy cukinię i chwilę smażymy, staramy się odparować jak największą ilość wody z cukinii. 

W miseczce mieszamy jajka, śmietanę, gałkę muszkatołową, ser (odstawiamy garść sera do posypania wierzchu tarty) i pieprz. Przygotowaną zalewę mieszamy z podsmażoną cukinią i cebulą.

Ciasto wyciągamy z lodówki, wałkujemy i wykładamy nim blaszkę. Widelcem nakłuwamy spód, na którym układamy pergamin i wysypujemy groch, fasolę lub inny obciążnik, by boki tarty nie zlały się do środka. Tak przygotowany spód wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 10-15 minut.

Po tym czasie wyciągamy spód z piekarnika, zdejmujemy pergamin z obciążeniem i na spód wykładamy przygotowane nadzienie. Następnie posypujemy startym serem i wstawiamy do piekarnika na 20-30 minut, aż farsz się zetnie.

Bon appetit!



wtorek, 21 maja 2013

Szparagi w cieście francuskim z parmezanem. Sos holenderski i jajka w koszulkach


Czyli nic skomplikowanego, w sam raz na majowy obiad. 
Dobry sposób, by w kilka minut przygotować coś smacznego.
Idealnym dopełnieniem kompozycji będzie kefir lub wino reńskie.
Nie wygłupiałam się i skorzystałam z gotowego ciasta francuskiego :)
Przepisy pochodzą z Kwestii Smaku - nieco je zmodyfikowałam.

Składniki:
- płat ciasta francuskiego, pokrojony na kwadraty,
- kawałek dobrego sera (u mnie parmezan, jakiś twardy kozi ser też byłby pyszny),
- szparagi zielone,
- jajko.

Każdy kwadrat ciasta posypujemy warstwą startego parmezanu. Następnie układamy na nim po dwa szparagi z odłamanymi twardymi końcówkami i zawijamy końce ciasta.
Z wierzchu smarujemy rozmąconym jajkiem.
Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na około 15 minut.

Sos holenderski (na 5-6 porcji):
- 50 g masła,
- 2 żółtka (nie z lodówki),
- 2 łyżeczki soku z cytryny,
- sól i pieprz.

Masło roztapiamy w garnuszku. 
Żółtka ubijamy z sokiem z cytryny, solą i pieprzem, aż staną się jasne i puszyste.
Następnie powoli, cienką strużką wlewamy gorące masło do żółtek, cały czas ubijając.
Sos jest puszysty i bardzo delikatny, idealnie komponuje się ze szparagami, ale nie jest zbyt smaczny kolejnego dnia, więc bądźcie rozważni, nie przygotowujcie go zbyt dużo.





poniedziałek, 15 kwietnia 2013

Speghetti aglio, olio e peperoncino

Pomysł na prosty, szybki i zdrowy obiad.
 Wprawdzie podajemy makaron, jedynie z odrobiną czosnku, peperoncino i pietruszką- ale ta kompozycja jest naprawdę zachwycająca wraz z serem pecorino. Idealnym dopełnieniem będzie sałata z rukoli z pomidorem, jajkiem na twardo i sosem vinegret. Przygotowanie całości zajmuje kwadrans. Zaproście znajomych na wiosenną ucztę z dobrym białym winem.

Składniki:
- 200 g makaronu spaghetti,
- 5 ząbków czosnku pokr,ojonego w cienkie plasterki,
- papryczka chilli, bez pestek, drobno pokrojona,
- natka pietruszki, posiekana,
- 3 łyżki oliwy z oliwek dobrej jakości,
- kawałek sera pecorin lub parmezanu.

Makaron gotujemy w dużej ilości słonej wody. 

Na patelnię wlewamy oliwę, dodajemy czosnek i papryczkę i wstawiamy na mały ogień (jeśli czosnek pobędzie chwilę w zimnej oliwie, tłuszcz przejmie smak czosnku i będzie jeszcze pyszniej), podsmażamy chwilę uważając, by czosnek się nie przypalił. 

Następnie całość łączymy z ugotowanym al dente makaronem, pietruszką i startym serem. Podajemy z sałatą z sosem vinegret.

Bon appetit!





czwartek, 7 lutego 2013

Pasztet z grochu i warzyw

Smarowidła do chleba, temat jest chyba nie do wyczerpania.
Tym bardziej w wersji wegetariańskiej. Warto wspomnieć, że końcowy smak takiego pasztetu zależy w dużym stopniu od Was, groch jest przecież całkiem neutralny w smaku. Możecie dodać trochę kurkumy, garam masala, chilli i mamy wersję indyjską. Albo oregano, bazylię i suszone pomidory... wariantów jest całkiem sporo! Podaję przepis na wersję klasyczną.
Zapraszam na pasztet z grochu i warzyw!

Składniki na keksówkę pasztetu:

- 200g suchego grochu, 
- 2 duże marchewki, niewielki kawałek selera i korzeń pietruszki,
- duży pęczek świeżej pietruszki,
- 2 jajka,
- 3 łyżki masła,
- 3 cebule, lub duży por,
- sól, świeżo zmielony pieprz,
- bułka tarta lub kasza jaglana- około pół szklanki,

Groch trzeba dzień wcześniej namoczyć przez noc w dużym garnku ze sporą ilością wody. Ja zmieniam tę wodę co jakiś czas na świeżą, dzięki temu groch nie powoduje nieprzyjemnych rewolucji. Groch gotujemy w nieosolonej wodzie do miękkości - trwa to około godziny.

Włoszczyznę obieramy, ocieramy na tarce o drobnych oczkach i wrzucamy do garnka z trzema łyżkami wody, dusimy pod przykryciem do miękkości. Cebulę lub pora- w zależności od tego, co preferujecie, kroimy w kostkę i podsmażamy na maśle, aż się zeszkli. 

Mieszamy ze sobą podduszoną włoszczyznę, cebulę, groch i posiekaną pietruszkę i przyprawiamy. Następnie dodajemy jajka oraz kaszę lub bułkę tartą, całość wylewamy do keksówki wyłożonej papierem do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 175 stopni na około 40 minut.

Łatwiej ukroić po wystudzeniu, ale najlepszy na ciepło z keksem kwaśnej śmietany.

Bon appetit!

środa, 14 listopada 2012

Bakłażan zapiekany z pomidorami i mozarellą

Przepis na pyszną przystawkę, lub danie główne. 
Bardzo prosty, bez udziwnień więc warto zadbać o jakość składników. Plastry bakłażana grillujemy krótko, następnie smarujemy czosnkiem rozgniecionym z solą i przekładamy mozarellą i pomidorami, polewamy z wierzchu oliwą z oliwek.
 Następnie wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 10 minut.
Na zdjęciu widzicie porcję przed zapieczeniem, która za chwilę wyląduje w piekarniku... mniam!

sobota, 15 września 2012

Kotlety z gotowanego grochu z kwaśną śmietaną i karmelizowaną cebulką

 Lato brutalnie się kończy. 
Pozostaje odrobina żalu za brakiem dalekich podróży w tym roku, nutka niepewności, co do zmian, które niesie jesień. 
Trzeba to jakoś ładnie poukładać, żeby nie zwariować.
 Nostalgia pasuje do wczesnej jesieni, prawda?
Na pusty żołądek nic mądrego się nie wymyśli :)
O grochu pisałam już nieco tutaj
Kotlety są smaczne, ale trochę sypkie. Gęsta, jedwabista śmietana i słodka cebula idealnie pasują, nie rezygnujcie z nich, przekonacie się, że dla całej kompozycji są niezastąpione.

Składniki na 4 porcje:

- 2 szklanki ugotowanego niełuskanego grochu,
- duże jajko,
- 2 łyżki mąki pełnoziarnistej,
- łyżka siemienia lnianego,
- świeżo zmielony pieprz i sól.
- małe opakowanie gęstej kwaśnej śmietany lub jogurtu greckiego,
- 3 średnie cebule, 
- pół łyżeczki cukru.

Groch miksujemy blenderem, niekoniecznie dokładnie. Przyprawiamy, dodajemy jajko, siemię, mąkę i mieszamy. Z masy formujemy kotlety, obtaczamy je w mące i smażymy na oleju roślinnym, aż będą rumiane.

Karmelizowanie cebuli polega na jej długim smażeniu na wolnym ogniu. Cebulę kroimy w drobne piórka i słodzimy, smażymy aż będzie rumiana, miękka i słodka.

Bon appetit!


piątek, 27 lipca 2012

Orientalna fasolka szparagowa


Coś dla tych, którzy lubią fasolkę, ale klasyczna wersja z zasmażką już im się znudziła. Przepis -znaleziony w książce z kuchnią wegetariańską- jest banalnie prosty i przygotowanie tego dania zajmuje dosłownie chwilę. Smakuje wyśmienicie z sypkim ryżem doprawionym odrobiną harissy, czyli pasty z chilli. 
Polecam!

Składniki:

- 500 g fasolki szparagowej,
- 2,5 cm świeżego imbiru,
- 3 ząbki czosnku,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- 3 łyżki sosu sojowego,
- łyżeczka oleju sezamowego.

Fasolkę gotujemy w osolonej wodzie, aż będzie miękka.

W garnku z grubym dnem rozgrzewamy oliwę i olej sezamowy, wrzucamy pokrojony w drobną kostkę czosnek, a po dwóch minutach imbir (obrany i drobno pokrojony), następnie wlewamy sos sojowy i gotujemy chwilę na wolnym ogniu, aż sos trochę zgęstnieje. 

Fasolkę po ugotowaniu odsączamy i mieszamy z sosem.

Bon appetit!




wtorek, 20 marca 2012

Łosoś pieczony w łódce - na szpinaku, suszonych pomidorach z nutą pomarańczy

 To świetny sposób na pieczenie ryby- z papieru do gotowania tworzymy łódkę, która sprawia, że ciepłe powietrze cyrkuluje wokół ryby, zachowując jednocześnie wszystkie aromaty. 
Przepis na łososia pochodzi z tej strony www, a papier do gotowania znajdziecie tutaj.

Składniki na 4 porcje:

- 4 filety z łososia,
- 500 g świeżych liści szpinaku, (może być tez mrożony, ale liście)
- 1 pomarańcza (sok i skórka z niej otarta),

- 200 g pomidorków cherry,
- 30 g suszonych pomidorów w oleju,
- ząbek czosnku,
- połowa niewielkiej cebulki, posiekanej,
- 3 łyżki oliwy z oliwek,
- łyżeczka brązowego cukru,
- szczypta mielonej gałki muszkatołowej.

Łososia myjemy, lekko osuszamy wkładamy do miseczki z sokiem i skórką z pomarańczy, solą i pieprzem.

Szpinak blanszujemy, a następnie osuszamy w sitku. Jeśli mamy mrożony, należy go rozmrozić i dokładnie odsączyć.

Cebulę, czosnek, pomidory suszone kroimy drobno. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wsypujemy na nią cukier, a następnie cebulę, czosnek i pomidory. Podsmażamy chwilę na małym ogniu, a następnie dodajemy przekrojone na pół pomidorki koktajlowe i szpinak, przyprawiamy gałką, solą i pieprzem. Po dwóch minutach zestawiamy z ognia.

Na każdym z czterech arkuszy papieru układamy porcję szpinaku i pomidorów, a na niej kawałek ryby. Oba końce papieru związujemy w taki sposób, aby powstała łódka (tu znajdziecie dokładną instrukcję).

Pieczemy w 190 stopniach przez 10 minut. 

Podałam z puree ziemniaczanym z czerwoną soczewicą i gałką muszkatołową.


Bon appetit!




czwartek, 2 lutego 2012

W pięciu smakach na bardzo szybko




Sesję mam już szczęśliwie za sobą, teraz pora na krótki odpoczynek. 
Czas egzaminów to ten szczególny moment w życiu studenta, w którym na wiele można sobie pozwolić. Na zamawianie zdecydowanie zbyt dużej pizzy i dojadanie jej kolejnego dnia na śniadanie, na wiadro kawy po obiedzie/ zamiast obiadu, napoje energetyzujące w nadmiarze, piwo na dobry sen i bardzo szybkie jedzenie. I z niemałym wstydem przyznaję, że tylko czasami uda się zmotywować i przyrządzić coś zdrowszego na ząb. 
Skoro ma być na szybko- wiadomo będzie pasta, jeśli na bardzo szybko- chińszczyzna, jeśli migiem- mrożonka.
W zasadzie to nie przepis, tylko kilka wskazówek, jak przyprawić chińszczyznę, by była naprawdę smaczna, bez gotowych sosów czy jakichś śmiesznych fixów.Wystarczy troszkę przypraw, mrożona chińska mieszanka i spaghetti. Czas przygotowania: 10 minut- poważnie!

Składniki na 4 porcje:

- opakowanie makaronu spaghetti,
- opakowanie mrożonki chińskiej (450 g),
- 2 łyżki oleju rzepakowego
- kawałek imbiru, długości około 3 cm,
- 4 łyżki sosu sojowego,
- łyżka cukru,
- łyżeczka oleju sezamowego,
- czubata łyżeczka przyprawy 5 smaków,
- szczypta chilli.

Makaron wrzucamy do dużego garnka ze sporą ilością osolonego wrzątku, gotujemy, aż będzie al dente. 

Rozmrożone (lub na wpół rozmrożone) warzywa wrzucamy do woka lub na sporą patelnię, z dwiema łyżkami oleju rzepakowego, podsmażamy około 5 minut, następnie dodajemy starty imbir i resztę przypraw, Jeszcze chwilę podsmażamy, próbujemy, a następnie mieszamy z ugotowanym spaghetti i podajemy.

Bon appetit!




niedziela, 29 stycznia 2012

Wegetariański acz sycący hamburger

Opinia, że posiłkiem bez mięsa nie sposób się nasycić, zawsze mnie bawiła. Przez parę lat byłam wegetarianką, a teraz - mimo, że zdarza mi się zajadać mięsnymi przysmakami (szczególnie w domu rodzinnym), zazwyczaj gotuję potrawy jarskie. Dlaczego?
Bo są zdrowsze, bo je lubię, bo wiem, że mój organizm lepiej reaguje na tłuszcze roślinne. Poza tym mało kto w mojej rodzinie wie, że w ciągu tygodnia nie powinno się jadać więcej niż dwa- trzy posiłki (!) złożone z produktów pochodzenia zwierzęcego. Ręka do góry, kto jada w ten sposób? Wiele bliskich mi osób, jada mięso codziennie, na każdy możliwy posiłek.
Warto przyjrzeć się czasem wegetariańskim alternatywom typowych potraw i nie mówię tu o soi, co do której miewam mieszane uczucia. Są także rośliny strączkowe! I nawet Ci, którzy narzekają na dolegliwości po fasoli, mogą skusić się np. na bardziej łaskawą dla organizmu soczewicę. Tę zieloną- warto przez pół godziny zamoczyć w zimniej wodzie i dopiero ugotować (trwa tyle, co ugotowanie ziemniaków), czerwoną- drobniejszą możemy ugotować od razu, dosłownie w 10 minut.
Przedstawiam dziś mój sposób na burgera z zielonej soczewicy. Jest pyszny, sycący i ma konsystencję niemalże mięsną. Pyszna alternatywa dla makświństwa, polecam!

Składniki na 2 duże burgery:
- 3/4 szklanki zielonej soczewicy,
- 1 żółtko,
- łyżeczka sosu Worcester (zawiera anchois, nie jest więc stricte wegetariański, zamiast nieco można użyć tylko soli),
- pieprz.

Soczewicę moczymy w zimniej wodzie przez około pół godziny, następnie gotujemy, aż ziarenka zmiękną, odlewamy wodę. Gdy trochę wystygną, rozgniatamy je niezgyt dokładnie moździerzem, lub chwilę miksujemy blenderem. Dodajemy żółtko, sos i pieprz, a następnie formujemy zgrabne burgery. Smażymy je na patelni grillowej, lub na zwykłej patelni z odrobiną oleju.

Podajemy w bułce z sałatą, pomidorem i ogórkiem konserwowym oraz ulubionym sosem. 

Bon appetit!

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Tort naleśnikowy ze szpinakiem, pomidorową salsą i twarożkiem

 Znalazłam go ostatnio w świetnej książce z wegetariańskimi przepisami i od razu przypomniał mi się smak tortu naleśnikowego, który jest jednym z moich ulubionych dań w katowickim Złotym Ośle. Mimo, że czasu u mnie ostatnio jak na lekarstwo, musiałam go zrobić. 
Tort naleśnikowy można w zasadzie poprzekładać wszystkim, co lubicie. Ta wersja jest naprawdę pyszna, mimo, że początkowo twarożek i pomidorowa salsa wydają się być nieco dziwnym połączeniem. W Ośle dodają jeszcze plastry grillowanego bakłażana, który wspaniale wzbogaca smak tortu.
Danie wydaje się być nieco pracochłonne, ale to zaledwie złudzenie, jeśli tylko znajdziecie dobrą duszę, która podczas gdy Wy przygotowujecie nadzienie, usmaży stertę naleśników. 
Polecam!

Składniki:
- około 10 naleśników,

Nadzienie szpinakowe:
- o,5 kg mrożonego liściastego szpinaku,
- 2/3 ząbki czosnku,
- pół łyżeczki gałki muszkatołowej,
- sól, pieprz do smaku.

Szpinak rozmrażamy i odparowujemy z niego wodę, dodajemy zmiażdżony czosnek, gałkę, przyprawiamy. Szpinak cudownie komponuje się z czarnymi oliwkami, polecam dodać kilka, jeśli lubicie.

Salsa pomidorowa:
- puszka krojonych pomidorów,
- 2 łyżki przecieru pomidorowego,
- łyżeczka cukru,
- ząbek czosnku,
- pół łyżeczki oregano,
- sól.
Pomidory wraz z przecierem i resztą składników gotujemy kilka minut na małym ogniu, aż sos stanie nabierze konsystencji gęstej śmietany.

Twarożek z oliwkami/ kaparami:
- 250 g chudego twarogu,
- 2 łyżki kwaśnej śmietany,
- 100 g posiekanych zielonych oliwek lub kaparów,
- czarny pieprz do smaku.
Twarożek rozrabiamy ze śmietaną, dodajemy oliwki/kapary, mieszamy, przyprawiamy pieprzem do smaku.

Tortownicę wykładamy papierem do pieczenia / gotowania, najlepiej takim, który jest pokryty warstwą silikonu z obu stron, ja używam tego:
Można też użyć folii aluminiowej, ale w przypadku tej potrawy jest później problem krojeniem tortu w taki sposób, aby folia nie przykleiła się do tortu od spodu, ble...

W każdym razie na spodzie tortownicy układamy naleśnik, na którym kładziemy sobie twarożek, następnie przykrywamy go kolejnym naleśnikiem i wykładamy kolejne nadzienie... i tak na zmianę. Ostatniego  naleśnika- na szczycie- polewamy gęstą kwaśną śmietaną (żeby naleśnik zbytnio nam się nie spiekł podczas pieczenia), można też posypać parmezanem. 

Całość wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170 stopni na 20 minut.

Bon appetit!


wtorek, 15 listopada 2011

Penne ze szpinakiem i pieczarkami w sosie serowym

 Jedno z tych dań, które przygotowuje się w mniej niż pół godziny, a smakuje wyśmienicie. Szczególnie, gdy uda Wam się dostać na targu świeżutki szpinak- nie trzeba wówczas rozmrażać. Mniam!
Składniki:


- 0,5 kg młodego szpinaku (lub opakowanie mrożonych liści),
- ok 400 g pieczarek,
- dwie średnie cebule,
- łyżka masła,
- opakowanie topionego serka,
- 2 ząbki czosnku,
- 1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej,
- sól, 
- pieprz.


W sporym garnku podsmażamy na maśle cebulkę, pokrojoną w drobną kostkę, dorzucamy pieczarki, solimy i jeszcze chwilę podsmażamy, a następnie wrzucamy umyte i z grubsza pokrojone liście szpinaku, doprawiamy startym czosnkiem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem, wrzucamy serek topiony i mieszamy, aż serek się rozpuści. Dodajemy ugotowany makaron, mieszamy i...


Bon appetit!


 

niedziela, 30 października 2011

Racuchy ziemniaczane z pietruszkowo-tuńczykowym pesto


Po ostatnich knedlach zostało mi trochę ciasta, przepis tutaj.
Kulki ziemniaczanego ciasta kładzione na rozgrzanym oleju zmieniły się w pyszne racuchy. Idealnym dopełnieniem było pesto, które (choć bez dodatku tuńczyka), po raz pierwszy próbowaliśmy w Chorwacji i które zachwyciło nas swoją prostotą smaku. Pyszności!

Składniki na słoiczek pesto:

- nać pietruszki,
- 5 ząbków czosnku,
- 7 łyżek oliwy,
- duża szczypta soli,
- puszka tuńczyka w kawałkach.

Wszystkie składniki, poza tuńczykiem, miksujemy blenderem, aż powstanie w miarę jednolita masa. Następnie łączymy z tuńczykiem.

Bon appetit!

środa, 4 maja 2011

Kotlety z białej fasoli

Pyszne, sycące i zdrowe.
Przyrządzanie fasoli jest dość pracochłonne, trzeba ją moczyć w wodzie całą noc i potem jeszcze chwilę gotować. Dlatego polecam przygotować od razu cały kilogram fasoli, którą później zamrażamy w mniejszych porcjach. Postępując w ten sposób, o wiele chętniej sięgniemy w kuchni po rośliny strączkowe, które są tak wspaniałym źródłem białka.
Do takich kotlecików wystarczy już tylko lekka sałatka i mamy gotowy obiad. Polecam Wam gorąco!

Składniki na 10 kotletów:

- 2 szklanki ugotowanej białej fasoli,
- 1 marchew starta na dużych oczkach,
- 1 jajko,
- łyżeczka majeranku,
- pół łyżeczki kminku mielonego,
- łyżeczka cząbru,
- kilka kropel tabasco,
- sól,
- 2 łyżki bułki tartej (opcjonalnie).

Ugotowaną fasolę rozgniatamy widelcem, lub praską do ziemniaków. Dodajemy jajko, marchew i przyprawiamy, formujemy kotleciki.

Obtaczamy je w bułce tartej i smażymy na niewielkiej ilości oleju.

Podajemy z sałatą z sosem winegret.

Bon appetit!

poniedziałek, 4 kwietnia 2011

Frittata z cebulką i cukinią

Znowu coś łatwego i przyjemnego w obsłudze.
Frittata to troszkę omlet, troszkę zapiekanka, tyle że nie z pieca, a z patelni.
W zasadzie można do niej wrzucić wszystko (warzywa, mięsko, owoce morza), następnie wymieszać to z rozbełtanym jajkiem i podsmażyć z obu stron na patelni.
Przepis pochodzi z książki Alessandry Zecchini "Pizza, chleb i inne pyszności"

Składniki na 4 porcje:

- 1 cebula, drobno posiekana,
- 4 cukinie, pokrojone w cienkie plastry
- 3 łyżki oliwy,
- garść poszatkowanych liści bazylii,
- 4 jajka,
- gałka muszkatołowa,
- sól i pieprz do smaku.

Cebulę i cukinię wrzucamy na odrobinę oleju, solimy, podsmażamy chwilę, aż staną się miękkie (ale nadal troszkę chrupiące).

W misce roztrzepujemy jajka z przyprawami, następnie wrzucamy do nich bazylię i podsmażoną cebulkę i cukinię, wszystko dokładnie mieszamy.

Na patelni rozgrzewamy oliwę i wylewamy na nią ciasto na frittatę, przykrywamy i smażymy na małym ogniu, aż spód się zrumieni. Przewracamy na drugą stronę (najlepiej przełożyć frittatę na przykrywkę i zsunąć z powrotem na patelnię.

Podajemy na gorąco albo na zimno.

Bon appetit!


środa, 23 marca 2011

Tarta porowo- pieczarkowa z cukinią


Pyszna warzywna tarta.
Zdrowa, na tyle, na ile tarta może być zdrowa:)
Polecam!

Składniki na blaszkę tarty (porcję dla 4 0sób):

- ciasto na tartę przygotowane wg tego przepisu,

- 1 duży por (głównie biała część),
- około 20 średnich pieczarek,
- 1 średnia cukinia,

- pół szklanki śmietany,
- 2 jaja,
- 100 g żółtego sera,
- cząber, oregano i bazylia.

Pora kroimy w cienkie plastry i podsmażamy na maśle w dużym rondlu, następnie dodajemy pieczarki, solimy i dusimy na małym ogniu, odparowując wodę. Następnie dodajemy cukinię startą na dużych oczkach i przyprawiamy.

Blaszkę wyłożoną ciastem wkładamy do piekarnika nagrzanego do 200 stopni na 15 minut, aby ciasto ładnie się podpiekło i nie chłonęło wody z nadzienia. Dzięki temu unikniemy zakalca.

W miseczce mieszamy jajko ze śmietaną i startym żółtym serem.

Na podpieczone ciasto wykładamy Nadzienie, następnie wylewamy jajko ze śmietaną i pieczemy jeszcze około 20 minut.

Bon appetit!

niedziela, 20 marca 2011

Sposób na bakłażana...

... a tak naprawdę dwa sposoby.
Lubicie bakłażana? Ja bardzo. Jest z nim tylko jeden problem. Chłonie tłuszcz jak gąbka. Dlatego nie smażę go wcale, a grilluję na suchej patelni. A później zwijam w małe roladki z jakimś pysznym nadzieniem.
Dziś dwie smakowite pasty.
Pierwsza z nich znaleziona w książce Warzywa po włosku - pasta z kalafiora z kaparami i tymiankiem.
Drugą skomponowałam już jakiś czas temu i jestem z niej naprawdę dumna, bo do oberżyny smakuje wspaniale. Czerwona soczewica z fetą i tabasco.
Polecam!

Składniki na 6 szaszłyków:

- 1 spory bakłażan,


Pasta kalafiorowa:

- 400 g mrożonego kalafiora,
- łyżka kaparów,
- 2 łyżki oliwy z oliwek,
- tymianek.


Pasta w soczewicy:

- pół szklanki czerwonej soczewicy,
- pół opakowania fety,
- kilka kropel tabasco czosnkowego.




Bakłażana kroimy w poprzek w 0,5 cm plastry i obficie posypujemy solą. Odstawiamy na pół godziny, następnie spłukujemy wodą i osuszamy papierowym ręcznikiem.

Kalafior wrzucamy do osolonego wrzątku, gotujemy do miękkości i miksujemy z resztą składników na gładką, gęstą masę.

Soczewicę gotujemy do miękkości, mieszamy z fetą i przyprawiamy tabasco.

Bakłażana grillujemy na suchej patelni, następnie smarujemy wybraną pastą i zwijamy. Można je nadziać na patyczek do szaszłyków i np. czerwoną papryką.

Pyszne na zimno, lub podpieczone w piekarniku, posypane parmezanem i pestkami dyni.

Bon appetit!




środa, 9 marca 2011

Polenta jest kobietą ^^

Czerwone goździki i nylonowe pończochy czyli Dzień Kobiet. Uwielbiam właśnie ten charakter marcowego święta. Życzę światu mnóstwo kobiecości, która jest przecież wspaniała.
A polenta?
Wyśmienita.
Kaszka kukurydziana ugotowana na gęsto stanowi tło i podstawę dla smakowitych dodatków, przyprawionych intensywnie, bo sama polenta jest przecież dość neutralna.
Można zaszaleć, polecam tym, którzy cierpią na chroniczny brak piekarnika i ... czasu!

Składniki na 4 porcje:

- szklanka kaszki kukurydzianej,
- 2 szklanki wody,
- sól, kurkuma i chilli do smaku.

Nadzienie:

- 3 średnie cebulki pokrojone w kostkę,
- 4 łyżki przecieru pomidorowego,
- mała cukinia pokrojona w kostkę,

- puszka czerwonej fasolki,
- cząber, majeranek, kminek, chilli, sól i pieprz.

Kaszkę, wodę i przyprawy gotujemy na małym ogniu, aż kasza wchłonie wodę (około 5-10 minut), następnie wylewamy do naczynia żaroodpornego wysmarowanego tłuszczem i wygładzamy.

Cebulkę podsmażamy na oleju, dodajemy cukinię, fasolkę, przecier, przyprawiamy i wykładamy na przygotowaną kaszkę. Podajemy od razu, lub odstawiamy i w razie potrzeby podgrzewamy w piekarniku, lub mikrofalówce.

Bon appetit!

wtorek, 1 marca 2011

Makaron al pangrattato Jamiego Olivera


Można by rzec, że to prawdziwie studenckie jedzenie, bo jako dodatek do makaronu używamy tu... czerstwego chleba!
Zaskakujące, prawda? Muszę jednak przyznać, że efekt jest jeszcze bardziej zdumiewający, bo danie jest pyszne. Zmodyfikowałam nieco przepis Jamiego, dzięki czemu sos jest nieco mniej kwaśny, a bardziej chrupiący i aromatyczny.
Polecam gorąco, nie tylko dla pozbycia się resztek chleba sprzed tygodnia :)

Składniki na 4 porcje:

- 4 kromki czerstwego chleba,
- puszka tuńczyka w oleju, lub 6 filecików anchois
(użyłam tuńczyka, a aromat anchois uzyskałam z sosu Worcestershire)
- łyżeczka tymianku,
- łyżka sosu Worcestershire, lub sok z połowy cytryny,
(można pominąć)
- 2 ząbki czosnku,
- mała suszona papryczka chilli,
- sól,
- ulubiony makaron.


Chleb kruszymy na drobne okruszki (moim zdaniem taki jest smaczniejszy niż chlebek starty na pył), czosnek obieramy i kroimy w cienkie plasterki, chilli drobno siekamy.

Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, następnie wrzucamy okruchy chleba, tymianek, czosnek, chilli i sól- smażymy 5 minut, aż okruchy zbrązowieją i staną się chrupiące, dodajemy tuńczyka i jeszcze chwilkę podsmażamy. W zasadzie teraz możemy już wszystko wymieszać z makaronem i podawać (w tej wersji wszystko jest chrupiące i pyszne), lub dodajemy sos Worcestershire lub trochę soku z cytryny- wedle uznania.

Bon appetit