Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 23 kwietnia 2013

Lime curd

 Trudno znaleźć polski odpowiednik słowa curd. Konsystencją krem przypomina gęsty kisiel, jest jednak bardziej aksamitny, nieco budyniowaty (?!).
Za to smak i aromat- nieziemskie. Intensywnie kwaśne i słodkie jednocześnie, idealne do serników, biszkoptów, na tosta czy jako dodatek do owsianki lub jogurtu naturalnego. 
Na blogu znajdziecie również przepis na cytrynowy curd, wersję limonkową robimy analogicznie, zamiast trzech cytryn używamy czterech limonek.

Przepis na duży słoiczek lemon curd, który może sobie czekać w lodówce nie dłużej niż tydzień.

Składniki:

- 3 duże cytryny (sok i skórka z nich otarta),
- łyżeczka oleju,
- 200 g cukru,
- czubata łyżka skrobi ziemniaczanej,
- 2 żółtka,
- 2 jajka.

Wszystkie składniki (poza olejem) wrzucamy do małego garnuszka, gotujemy przez 3 minuty, cały czas mieszając. Następnie dodajemy olej, podgrzewamy i mieszamy jeszcze przez dwie minuty. 
Jeśli w kremie pojawią się grudki- możemy je przetrzeć przez sito, lub zmiksować blenderem.
Przelewamy do słoiczka, a gdy ostygnie zakręcamy słoik i wstawiamy do lodówki.

Bon appetit!


środa, 29 lutego 2012

Lemon curd ...

 ... czyli mocno cytrynowy krem o konsystencji gęstego budyniu czy kisielu. 
Intensywność smaku, zapachu i barwy. Idealny do małych biszkoptów, jako nadzienie do rogalików czy śliczna glazura na muffiny czy ciasta. 
Przepis podebrany z Moich Wypieków, jego zaletą jest mała zawartość tłuszczu. W niektórych recepturach znajdziemy ogromne ilości masła, co niewątpliwie może wpłynąć korzystnie na smak i konsystencję kremu. Czuję jednak, że wiosna już tuż tuż, trzeba się wziąć w garść :)
Przepis na duży słoiczek lemon curd, który może sobie czekać w lodówce nie dłużej niż tydzień.

Składniki:

- 3 duże cytryny (sok i skórka z nich otarta),
- łyżeczka oleju,
- 200 g cukru,
- czubata łyżka skrobi ziemniaczanej,
- 2 żółtka,
- 2 jajka.

Wszystkie składniki (poza olejem) wrzucamy do małego garnuszka, gotujemy przez 3 minuty, cały czas mieszając. Następnie dodajemy olej, podgrzewamy i mieszamy jeszcze przez dwie minuty. 
Jeśli w kremie pojawią się grudki- możemy je przetrzeć przez sito, lub zmiksować blenderem.
Przelewamy do słoiczka, a gdy ostygnie zakręcamy słoik i wstawiamy do lodówki.

Bon appetit!



środa, 7 września 2011

Korzenne powidła śliwkowe z Porto

Coś naprawdę niebanalnego.
Na słodki podarunek, specjalną okazję, lub - po prostu- długi jesienny wieczór.
Wyborny akcent dla sera camembert czy aromatycznego pieczywa.
Rabarbarra poleca - z całego łakomego serca! :)

* a za przepis (i nie tylko) dziękuję cioci Grażynie

Składniki (ja zrobiłam od razu poczwórną porcję):

- 1 kg śliwek bez pestek,
- 1/2 kg cukru (+ 2 łyżki),
- 100 ml wina Porto,
- 1/4 łyżeczki imbiru,
- 1/4 łyżeczki zmielonych goździków,
- 1/2 łyżeczki cynamonu,
- 2,5 dkg cukru żelującego.

Śliwki kroimy w ósemki, zalewamy winem, dodajemy resztę ingrediencji, mieszamy i odstawiamy pod przykryciem na dobę.

Następnie wsypujemy dodatkowe dwie łyżki cukru i cukier żelujący, dokładnie mieszamy i gotujemy na dużym ogniu przez minutę.

Na gorąco wlewamy do czyściutki słoików, które dokładnie zakręcamy i gotowe!

Bon appetit!