
Czego mi trzeba? Gorącej, gęstej, ale też lekkiej zupy, którą robi się dosłownie chwilkę. Pamiętam, że Nigella kiedyś gotowała coś podobnego i nazwała to "zupą bagienną". Ja zamiast mrożonego groszku użyłam takiego z puszki. Było pysznie i rozgrzewająco :)
Składniki na dwie duże porcje:
- 2 puszki groszku,
- ząbek czosnku,
- litr bulionu,
- czubata łyżeczka suszonego lubczyku,
- 2 listki laurowe,
- 3 ziarenka ziela angielskiego,
- pieprz.
- gęsta śmietana do dekoracji.
Groszek rozgniatamy z grubsza widelcem, zalewamy bulionem z przyprawami i startym ząbkiem czosnku. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy jeszcze 10 minut. Miksujemy zupę blenderem. Przed podajemy z kleksem kwaśnej śmietanki i grzankami.
Smacznego!
- 2 puszki groszku,
- ząbek czosnku,
- litr bulionu,
- czubata łyżeczka suszonego lubczyku,
- 2 listki laurowe,
- 3 ziarenka ziela angielskiego,
- pieprz.
- gęsta śmietana do dekoracji.
Groszek rozgniatamy z grubsza widelcem, zalewamy bulionem z przyprawami i startym ząbkiem czosnku. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy jeszcze 10 minut. Miksujemy zupę blenderem. Przed podajemy z kleksem kwaśnej śmietanki i grzankami.
Smacznego!
tego i mi trzeba. rozgrzewajaca i pełna pysznego smaku miseczka zupy..
OdpowiedzUsuńteż coś takiego ostatnio robiłam:)
OdpowiedzUsuńPiękny kolor wyszedł, mimo że z puszkowego groszku.
OdpowiedzUsuńświetnie wygląda Twoja zupa:)
OdpowiedzUsuńpróbowałaś groszkowej zupy z mrożonego groszku?
taką lubię najbardziej. Za smak, za kolor:) za świeżość :)
polecam!
Ps. cudne zdjęcie!