Można by rzec, że to prawdziwie studenckie jedzenie, bo jako dodatek do makaronu używamy tu... czerstwego chleba!
Zaskakujące, prawda? Muszę jednak przyznać, że efekt jest jeszcze bardziej zdumiewający, bo danie jest pyszne. Zmodyfikowałam nieco przepis Jamiego, dzięki czemu sos jest nieco mniej kwaśny, a bardziej chrupiący i aromatyczny.
Polecam gorąco, nie tylko dla pozbycia się resztek chleba sprzed tygodnia :)
Składniki na 4 porcje:
- 4 kromki czerstwego chleba,
- puszka tuńczyka w oleju, lub 6 filecików anchois
(użyłam tuńczyka, a aromat anchois uzyskałam z sosu Worcestershire)
- łyżeczka tymianku,
- łyżka sosu Worcestershire, lub sok z połowy cytryny,
(można pominąć)
- 2 ząbki czosnku,
- mała suszona papryczka chilli,
- sól,
- ulubiony makaron.
Chleb kruszymy na drobne okruszki (moim zdaniem taki jest smaczniejszy niż chlebek starty na pył), czosnek obieramy i kroimy w cienkie plasterki, chilli drobno siekamy.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy, następnie wrzucamy okruchy chleba, tymianek, czosnek, chilli i sól- smażymy 5 minut, aż okruchy zbrązowieją i staną się chrupiące, dodajemy tuńczyka i jeszcze chwilkę podsmażamy. W zasadzie teraz możemy już wszystko wymieszać z makaronem i podawać (w tej wersji wszystko jest chrupiące i pyszne), lub dodajemy sos Worcestershire lub trochę soku z cytryny- wedle uznania.
Bon appetit
